Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 900 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

JEJ PORTRET

niedziela, 26 maja 2013 16:38
Skocz do komentarzy

 

współczesny

najpiękniejszy, jaki udało mi się zrobić

 

 

 

 

W tym portrecie jest wszystko.

Łagodne, rozmarzone spojrzenie, delikatność,

takie wewnętrzne ciepło i przede wszystkim uśmiech.

Uśmiech, który zjednuje przyjaciół.

 

 

 

 

Czasem jednak uśmiech znika a pojawia się troska.

Tyle trosk przynosi życie. Na twarzy człowieka zmarszczki wypisują charakter. Danusia, po siedemdziesiątce, nie ma ich zbyt wiele. Nie retuszowałam portretów bo kocham zmarszczki Danusi, kocham te kurze łapki wokół oczu.

 

 

 

 

A tu portret z zaczarowanym księciem.

Nie dał się odczarować ani Danusi, ani mnie. Nie pomogło wieszanie na szyi. Ani zipnął. Teraz siedzi obok monitora i wybałusza na mnie te swoje zielone oczęta.

 

 

                                      *

 

Nie jestem zbyt oryginalna.

 

Co roku, na Dzień Matki, przynoszę Danusi czerwone róże i co roku zabieram Ją z tej okazji do sanatorium.

W prezentowym pakiecie trzy tygodnie w najpiękniejszym zakątku Kotliny Kłodzkiej, odpoczynek w zabytkowym szpitalu uzdrowiskowym, kuracja wodami z mineralnych źródeł, grająca fontanna, koncerty i inne atrakcje.

W promocji do pakietu – ja.

 

Pakujemy ulubione ciuchy, zostawiamy problemy, kłopoty, projekty, stres, urywające się telefony i w drogę. Zostawiamy nawet komórki.

 

Ten czas jest tylko nasz.

 

 

 

 

Popatrzcie, jak piękne wiosną są Duszniki.

 

Miejsce o cudownym alpejskim mikroklimacie, bujnej roślinności i kryształowo czystych górskich jeziorkach. Nie tak daleko ma swoje źródła Bystrzyca Dusznicka. Jest tak czysta, że można zobaczyć pływające pstrągi. Co kawałek wodospad albo jaz. W dzień, w parku, zawsze jest gwarno ale w nocy, gdy otworzy się okno, słychać szum wodospadu. Ze wszystkich stron góry porośnięte lasami. Ach – ten zapach czystego powietrza.

 

 

 

 

Miejsce, które niegdyś wybrał i ukochał Chopin.

Teraz Maestro z wysoka spogląda na kuracjuszy.

 

 

 

 

W jego dworku bez przerwy rozbrzmiewa muzyka.

Tutaj nuty płyną w cudnej harmonii z otoczeniem. To miejsce ma duszę. „Gdy nie ma duszy, nuty stają się fałszywe” mawiał, gdy z pasją komponował arcydzieła.

 

Zawsze zatrzymujemy się w największym i chyba najpiękniejszym szpitalu uzdrowiskowym Dusznik. Co roku wybieramy sobie inny pokój, żeby była jakaś odmiana.

 

 

 

 

Jan Kazimierz to samo serce parku zdrojowego.

Z okna widok na pijalnię wód i muszlę koncertową. Z innego okna widać grającą fontannę, a jeszcze z innego Dworek Chopina.

 

Cisza, spokój, cudowny park, zero samochodów. I bezpieczeństwo. Danusia przeszła dwa zawały, fakt że na miejscu czuwa lekarz to atut nie do przecenienia.

 

 

 

 

 

Szpital uzdrowiskowy jest ogromny.

Na parterze piękna jadalnia, basen, grota solna, wypoczynkowe patio i sklepik dla kuracjuszy. Na piętrze strefa zabiegowa a pokoje kuracjuszy na poddaszu.

 

Lubię taką atmosferę sanatoryjną. Spotyka się ciągle tych samych ludzi, nigdzie się nie spieszą, chętnie rozmawiają . Przed posiłkami siadają na parkowych ławeczkach przy małej fontannie. Stąd widać okna jadalni.

 

 

 

 

  

A jadalnie to bardzo sympatyczne miejsce.

 

Mamy tu swój stolik przy oknie. Z widokiem na park i muszlę koncertową. Zawsze ten sam, z numerem trzy. Miłe panie sadzają nam sympatycznych kuracjuszy. To tutaj skupia się sanatoryjne życie towarzyskie.

 

 

 

 

Dalsza część jadalni też jest ładna, ozdobiona wielkimi obrazami ale że nic nie zastąpi naturalnego widoku, więc zdecydowanie wybieramy przy oknie.

 

 

 

 

Jedzonko jest super a obsługa na medal.

 

Z miejsca zaprzyjaźniłyśmy się ze wszystkimi paniami.

To bardzo miły gest kiedy pani kelnerka przynosi z domu sernik, który upiekła i jeszcze pyta co upiec na  drugi tydzień. A panie pokojowe witają nasz przyjazd okrzykiem:

ooo - nasze słoneczka przyjechały !

Fajnie być słoneczkiem.

 

 

 

 

Wszystkie takie miłe!

 

 

 

 

Z tą jadalnią wiąże się zaskakująca historia.

 

Pewnego razu do naszego stolika przysiadła się sympatyczna pani Halinka. Jak zwykle zeszło na wspomnienia, każdy opowiadał, o mężach, o dzieciach, o szkole. Mój mąż chodził do szkoły w Brzegu, stwierdziła w pewnym momencie Halinka … oooo – nadstawiła uszu Danusia … i tak od słowa do słowa, okazało się, że mąż Halinki to kolega z klasy Danusi. Nooo – się działo !!!

 

Mąż Halinki , czyli Rysio przyjechał po kilku dniach po żonę. Wiedział, że czeka go niespodzianka ale nie wiedział jaka. Poprosiłyśmy obsługę, żeby pozwoliła nam dłużej zostać. Po kolacji wpada Rysio kłania się pięknie.

Poznajesz ??? pyta Danusia ... Rysio patrzy, patrzy i chyba nie tak całkiem poznaje ... Halinka deliktnie podpowiada  - to koleżanka z klasy ... ojjjjjj !!! te oczy !!! Danusia !!! No nie !!!

 

Ponad 50 lat się nie widzieli. Panie kelnerki się popłakały, ze wzruszenia. A potem, na naszym tarasiku, przez całą noc, wspominali(śmy) dawne czasy. Przy dobrym winku i przy  asyście uzdrowiskowych komarów. 

 

 

 

 

Pasją Danusi są zdjęcia.

Zabieram więc aparacik i co na drodze to nieprzyjaciel, nawet uzdrowiskowa kawiarenka!

 

 

 

 

W naszym oknie park się przegląda

a z wnętrza pokoju wyglądają dowody szalonych wędrówek po uzdrowiskowych sklepikach.

 

Ech – tutaj zawsze można kupić rozmaite miody z dusznickich pasiek a nawet świeżutkie kosmetyki Tołpy. Świeższe, niż w normalnym sklepie. Szalejemy sobie jak pijane zające w kapuście.

 

 

 

 

A co – jak szaleć, to szaleć !

Można nawet głową w dół albo tak jakoś na ukos. Radości i miłych drobiazgów nigdy dosyć. Tylko kłopot potem jak to wszystko do domu zatargać.

 

Niestety, z kupnem bukietu jest spory kłopot.

W Zdroju nie ma kwiaciarni, trzeba dwa kilometry do miasta i dobry powód, żeby do tego miasta Danusia nie zechciała wybrać się ze mną. Kombinuję jak koń pod górę a Danusia udaje, że się nie domyśla i zawsze bardzo jest zaskoczona, gdy w końcu zziajana przytargam bukiet.

 

 

 

 

To nic, że potem róże stoją w butelce po wodzie mineralnej. I tak Danusi się podobają.

Nawet gdyby były paskudne też by Jej się podobały,

tyle mają w sobie serca.

 

 

 

 

A potem idziemy karmić kaczki nad Czarny Staw.

To też część rytuału świętowania.

 

 

 

 

Uwielbiam świętować Dzień Matki.

W tym dniu daruję Danusi odrobinę luksusu...

odrobinę luksusu bycia razem.

 

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

oceń
60
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 12 sierpnia 2016 23:13

    swietny blog

    autor janekzpodlsaia68

    blog: http://jille.by/skript/1/board/tools.php?event=profile&pname=ocihoxex

  • dodano: 05 sierpnia 2016 22:37

    ok

    autor pisarz3486

    blog: http://www.mymeet.fr/forums/topic/tematy-prac-licencjackich-pedagogika/

  • dodano: 08 lipca 2016 21:48

    zgadza sie

    autor serenka2360

    blog: http://pbb.ro/partidul-bautorilor-de-bere/groups/sprawdz-toz-tytuly-artykulow/

  • dodano: 03 czerwca 2016 21:03

    Super!pozdrawia mamusie Danusie. Niech słońce święci nad jej serduszkiem

    autor Damian

  • dodano: 28 maja 2016 1:32

    OK WPIS

    autor pola561

    blog: http://www.leaderboardgolf.co.uk/blog/hedayat.html

  • dodano: 26 maja 2016 17:53

    Aniu Jesteś Boska przepięknie to napisałaś.Obie jestescie wspaniałymi złotymi słoneczkami.I co dnia kiedy patrze na twoj profil dziekuję Bogu ,że mogłam cię poznać.Jestem zachwycona twoja dobrocią i stosunkiem do życia.Twoje postępowanie uczy mnie wrażliwości ,i uwagi dla drugiego człowieka.Aniu jak dobrze ,że jestes.Pozdrawiam serdecznie piekna Danusię i uroczą Anie,Bądzcie zdrowe.

    autor halina40013

    blog: moj świat-życie codzienne

  • dodano: 29 lutego 2016 8:52

    Tak trzymać

    autor zuzkazpoznania49

    blog: http://www.hanxueyao.com/bbs/home.php?mod=space&uid=1620

  • dodano: 18 lutego 2016 12:01

    Fascynujący wpis!

    autor Smyslawa

    blog: http://tinyurl.com/z8y6kp7

  • dodano: 23 grudnia 2014 22:22

    Ciekawy blog!

    autor Arek

    blog: http://dom-mieszkanie.com.pl

  • dodano: 16 października 2014 16:49

    Ciekawa strona!

    autor Apolloniusz

    blog: http://tinyurl.com/knqczg7

  • dodano: 23 lipca 2014 16:00

    Interesująca strona!

    autor Ciechoslawa

    blog: http://tinyurl.com/pumvy5o

  • dodano: 31 grudnia 2013 10:48

    Ciekawe portrety, gratuluję

    autor Iza

    blog: http://e-pit37.net

  • dodano: 19 czerwca 2013 19:09

    No i to jest doskonałe

    autor Irmina

    blog: http://zobaczlodz.pl/zabytki/lodz-secesyjna

  • dodano: 01 czerwca 2013 14:34

    piękne, tak mnie wzruszyłaś, mam bardzo dorosłe dzieci, ale i jedno "maleństwo", które ma 21 lat. Ciągle się cieszę jej obecnością i cenię każdy wspólny wyjazd. Kocham Polskę za taką możliwość pobytu wspólnego w pięknym miejscu. Twoja mama to szczęściara. Pozdrowienia dla obu Pań :)

    autor bkm

    blog: bkm.bloog.pl

  • dodano: 31 maja 2013 21:47

    Byłem ostatnio w Dusznikach zupełnie zimową porą, bo w lutym 2012r. na BUM-ie czyli I Biegu Ulicami Miasta. Startowałem w nordic - walking na dystansie 6 kilometrów przy temperaturze - 21 stopni. Dzień przed zawodami zwiedzałem Duszniki zasypane śniegiem, a w Dworku Chopina byłem wtedy na koncercie, ale nie muzyki Chopina jeno innego rodzaju. Mile wspominam te Duszniki, bo na zawodach zająłem tam trzecie miejsce w swojej kategorii wiekowej i zaliczyłem moje pierwsze i jak na razie jedyne pudło w życiu.

    A w laboratorium u Pana Profesora Tołpy jako laborant na dziekance pracowałem mieszając te Jego mikstury z torfem. Piszę o tym profesorze wielką literą, bo dla mnie to wielki człowiek był, jak to mówią, dusza nie człowiek.

    Pozdrawiam

    Ahoj

    autor kapitanwien

    blog: mojaziemia.bloog.pl

  • dodano: 30 maja 2013 20:32

    Haniu z Malinowej Polany,tak wracając kilka felietonów wstecz, to Twój Braciszek jest wyraźnie zaszokowany obecnością tak wspaniałych kobietek,choć jedna z Nich Jego siostrzyczką jest!!! Cha ,cha,cha!!!

    autor m_16

    blog: fan Malinki

  • dodano: 30 maja 2013 13:00

    Cieszę się Haniu...Zawsze byłaś i jesteś wśród Przyjaciół...Nikt i nic nie jest w stanie Cię złamać, gdy wokół Ciebie jest solidny mur życzliwych serc...Pamiętaj o tym zawsze bądź ponad wszystkie złośliwości...Wiesz dobrze, że każde zło wyrządzone innym, wraca niczym bumerang...podobnie jak dobro...Buziaki przyjazne Ci posyłam i dziękuję,że JESTEŚ

    autor Obserwatorka

  • dodano: 30 maja 2013 12:46

    U nas już po uroczystościach... Wpadłam na chwilę, by zobaczyć, czy już odblokowane. Haniu, zaglądałam kilka razy i byłam rozczarowana. Miałam dziś zadzwonić w tej sprawie, jak będzie chwila... zadzwonię...
    Haniu, nie bierz sobie tak do serca wszystkiego. Dopiero po czasie zorientowałam się w czym rzecz. Na wspomniany blog trafiłam, jak byłam w liiil, tam pojawiają się różne notki, nacisnęłam niektóre, m.in. tam, nie kojarzyłam z Tobą. Każdy może wchodzić, gdzie chce, nikt nie powinien tego wypominać. Ten Pan też wchodzi, więc i jemu można taki zarzut postawić.
    Piszę o tym w politycznym. ..
    Mnie to nie ziębi i nie parzy, co wypisują ci dwaj... ,,jedynie zdradzają swoje słabości, najwyraźniej potrzebują kontaktu, czują się samotni, nie mają do kogo wylać żalu , to wyżywają się necie... Nie wyrzucałam zdecydowanie, bo współczuję takim wygnańcom...
    Zawsze jestem z Tobą Siostrzyczko! Jak możesz myśleć inaczej?
    Do komputera zajrzę dopiero wieczorem, bo popołudnie mam zajęta do ostatnich granic możliwości. Pogodnego święta życzy - Krysia

    autor laura

    blog: krystynar.bloog.pl

  • dodano: 30 maja 2013 12:46

    U nas już po uroczystościach... Wpadłam na chwilę, by zobaczyć, czy już odblokowane. Haniu, zaglądałam kilka razy i byłam rozczarowana. Miałam dziś zadzwonić w tej sprawie, jak będzie chwila... zadzwonię...
    Haniu, nie bierz sobie tak do serca wszystkiego. Dopiero po czasie zorientowałam się w czym rzecz. Na wspomniany blog trafiłam, jak byłam w liiil, tam pojawiają się różne notki, nacisnęłam niektóre, m.in. tam, nie kojarzyłam z Tobą. Każdy może wchodzić, gdzie chce, nikt nie powinien tego wypominać. Ten Pan też wchodzi, więc i jemu można taki zarzut postawić.
    Piszę o tym w politycznym. ..
    Mnie to nie ziębi i nie parzy, co wypisują ci dwaj... ,,jedynie zdradzają swoje słabości, najwyraźniej potrzebują kontaktu, czują się samotni, nie mają do kogo wylać żalu , to wyżywają się necie... Nie wyrzucałam zdecydowanie, bo współczuję takim wygnańcom...
    Zawsze jestem z Tobą Siostrzyczko! Jak możesz myśleć inaczej?
    Do komputera zajrzę dopiero wieczorem, bo popołudnie mam zajęta do ostatnich granic możliwości. Pogodnego święta życzy - Krysia

    autor laura

    blog: krystynar.bloog.pl

  • dodano: 29 maja 2013 15:46

    Moja Malinko Aniu!Nie masz pojęcia ile wzruszen przyżyłam czytajac ten piękny post.Nie będe słodzić.Ale Twoja miłośc do matki godna jest wielkiego uznania.Masz jeszcze swoją mamę,możesz się nia cieszyć,jesteś z nią.Ja już tylko mogę ją odwiedzać w myślach i w miejscu wiecznego spoczynku.Jesteście pięknymi kobietami.Miłymi dobrymi,gromadzicie wokól dobro.Bądzcie zdrowe.Pozdrawiam Halina

    autor halina40013

    blog: moj swiat-zycie codzienne

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 20 października 2017

O moim bloogu

w malinach, jak to w malinach - pachnąco i kłująco

Statystyki

Odwiedziny: 315981
Wpisy
  • komentarze: 7239
Bloog istnieje od: 2099 dni
Najlepsze Blogi

MOJE BLOGI

* ZAPRASZAM

powiadomienie o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Film

Pytamy.pl