Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 895 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

NADZIEJA

czwartek, 31 maja 2012 14:54

 

wyrośnie nawet na gruzach

jej siła wyciągnie życiodajne soki z popiołów, maleńkie pączki zamieną się w cudne zielone listki, zielone wieczną zielenią nadziei ... cudem życia ...

 

 

    

  

    

jest siostrą Wiary i Miłości

jak one pomaga nam iść własną ścieżką i w najtrudniejszej chwili nie zgubić drogi,

jak one oświeca ciepłym światełkiem mrok najdłuższego tunelu ...

dzięki niej znajdujemy drogę do Błękitu ...

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

 


oceń
0
2

komentarze (31) | dodaj komentarz

PYTANIE ZASADNICZE

poniedziałek, 28 maja 2012 12:20

 

co lepsze :

reklama do du*y

czy du*a do reklamy

 

ja murem za tą drugą opcją

 

 

     

 

 

a przy okazji - gdyby ktoś jakis stary pałacyk sobie zafundował albo na ten przykład fragment fortyfikacji na dom przerabiał to polecam preparat, osobiscie przetestowałam na zabytkach

 

reklama dźwignią handlu

nie ma jak ... dobry preparat

 

Przepraszam, że mniej bywam teraz na blogach ale właśnie mam końcówkę projektu

ja wykańczam projekt, projekt wykańcza mnie,

nie ma lekko

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

  


oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

DLA NIEJ ... I O NIEJ

sobota, 26 maja 2012 23:45

 

Pamiętam z dzieciństwa jak na Dzień Matki malowałam dla Niej laurki, prześcigaliśmy się z Bratem kto namaluje piękniejszą. To były inne czasy, pieniędzy na kwiatki nie mieliśmy a z klombu zerwać to był grzech, nawet do głowy niie wpadało .

 

na mojej laurce zawsze były tulipany, fiołki i niezapominajki ... takie najlepiej mi "wychodziły"

 

dzisiaj waniliowe róże czekają  w wazonie

najpiękniejsze, jakie znalazłam

              

         

        

 

              Ona mi pierwsza pokazała księżyc ...

 

 

Ona nauczyła mnie kochać ludzi i przebaczać

Ona pierwsza opowiedziała mi o innej Matce, o Tej, która wszystko rozumie, o Tej, która sercem ogarnia każdego z nas ... o Matce Boga i Ludzi             

     

 

                       

 

 

                       Obie bardzo kocham 

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

  


oceń
1
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

CO ZAMIAST POLITYKI

piątek, 25 maja 2012 9:31

 

na ryby? na grzyby? a może tak na lwy by ?

oj tam, oj tam, w taki upał najlepiej na lody - dla ochłody

 

 

 

kolejka "za lodami" jak w czasach słusznie minionych

 

 

     

 

wespół w zespół lody smakują wybornie

a na dnie jeszcze mleczna czekolada

 

 

    

 

hmmm - do lodów trzeba podejść filozoficznie ...

lody to fatamorgana

 

 

   

 

a nam ciepło, coraz cieplej, będzie gorąco,

lodowym skrytożercom powiemy nie ! ... i niech żyje miłość !

 

 

   

 

ja to mam szlaban na lody

narozrabiałem - ale to wszystko z miłości

 

 

    

 

a mnie to lotto

ja mam lodowy eukaliptusik - z procentami

 

 

    

 

po takich lodach tylko kimonko

 

 

lodożercy wszystkich blogów łaczcie się

niech zyje republika lodowa

  

 

. .z przyjemnością polecam lody - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (28) | dodaj komentarz

WSZYSTKO MOŻNA NAPRAWIĆ

środa, 23 maja 2012 11:36

 

każdą zadaną ranę zabliźnić

każdy zadany ból ukoić ... każdy smutek odgonić ... 

trzeba tylko bardzo, bardzo chcieć

 

 

  

 

 

i nie wystarczy zatynkować, przypudrować uśmiechem

nie wystarczy nawet wypełnić współczuciem

powoli, z wyczuciem,  cegła po cegle , oczyścić trzeba ranę, czasem fragment rozebrać a potem, z miłością, odbudować piękną całość

 

cegła i kamień tak łatwo się poddają 

wystczy zdobyta wiedza, trochę pasji, doświadczenie jak nie zepsuć

 

a człowiek ???

 

naprawić, co się zniszczyło, posklejać, co się rozbiło, wypełnić treścią pustkę, to wielka umiejętność

życie ciągle tej Sztuki nas uczy, przyjażń, jak dobry sufler, podpowiada kwestie.

a serce ?

dopiero serce czyni nas mistrzami ...

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

  


oceń
0
0

komentarze (32) | dodaj komentarz

PO GÓRACH, PO CHMURACH

poniedziałek, 21 maja 2012 16:02

 

a czasem po dachach sobie spaceruję ...

 

i to wcale nie nocą i nie przy księżycu, jak romantyczna lunatyczka, ja spaceruję zwyczajnie - jak kobieta pracująca, w biały dzień , z miernikiem i obiektywem

żadnego dachu się nie boję

 

  

 

im wyżej dach tym  świat na dole ciekawszy się wydaje ...

 

 

ot, choćby taka krzywa wieża w dolnośląskim miasteczku 

 

wąska, stroma klatka  

idziesz ... idziesz ... idziesz ... serce dęba staje, oczy pot zalewa, wapienny pył unosi się w powietrzu , pachnie wilgoć i stare drewno

uuuu – zaraz gacek nietoperz wyfrunie albo pajęczyna spadnie na głowę

 

 

   

 

 

po drodze machina , oczy z zachwytu wyłażą, no może trochę bardziej ze zmęczenia, niż z zachwytu

to wielkie tryby zegara, mierzą czas na sekundy, minuty, godziny, lata, wieki

 

 

   

 

 

Jeszcze tylko drewniane schodki, skrzypią niemiłosiernie a w dół lepiej nie spoglądać

 

 

  

 

 

teraz  wąski wyłaz 

podnosisz ciężkie drzwi i w końcu oddychasz, oddychasz

przez chwilę mrużysz oczy

 

 

 

 

dookoła architektoniczny cud - ceglana attyka, w formie jaskółczych ogonów, można sobie podejść , można nawet głowę przez taki ogonek wychylić

w dole wieże kościołów i ludziki jak mróweczki

 

 

 

 

a pod ręką stare cegły, duże, wyrabiane palcami, można dotknąć i poczuć wapienny pył zwietrzałej zaprawy 

kiedyś dodawano do niej białka, żeby była mocniejsza, wytrzymała wieki

 

to co nad sobą, widzisz to blaszany hełm

 

 

   

 

              podnoszę głowę ... do nieba blisko

 

co kryje złocona czasza ?

może średniowieczne mapy, może akt lokacyjny i miejskie pieczęci a może opisy wypraw wojennych

pewnie denary i miedziaki kupców, może złote obrączki

szczelnie zamknięta kula zazdrośnie strzeże tajemnicy dawch mieszkańców

 

lubię tajemnice

lubię chodzić po górach, lubię po chmurach

lubię nawet po dachach

 

 

       

 

kilka słów z historii krzywej wieży:

 

Ząbkowicka Krzywa Wieża to rzadki przykład wolno stojącej, gotyckiej dzwonnicy. 

 

Wysokość Krzywej Wieży wynosi około 34 metry,

obecne odchylenie od pionu około 1,9 metra.

mury Wieży mają nieprawdopodobną grubość , w dolnej, kamiennej, partii grubość ściany przekracza 3,7 metra, przez drzwi przechodzi się jak przez wąski tunel 

 

Nie jest do końca wyjaśnione jej pierwotne przeznaczenie.

Istnieje hipoteza, że są to pozostałości innej, nieznanej budowli lub - co bardziej prawdopodobne - fragment wieży lub baszty niezrealizowanej linii murów obronnych najprawdopodobniej z II połowy XIII wieku lub początku wieku XIV.

 

Po przesunięciu murów miejskich, w XIV wieku z dawnej baszty postanowiono zrobić dzwonnicę kościoła parafialnego. Zakończenie budowy nastąpiło prawdopodobnie w 1413 roku.

Pod koniec XVI wieku, dokładnie w 1598 roku, wieża pochyliła się.

Prawdopodobnie miały na to wpływ ruchy tektoniczne w pobliskim Bardzie lub też zwiększony ciężar nadbudowanej wieży.

W 1858 roku, kiedy to całe miasto objął wielki pożar, wieża uległa znacznemu zniszczeniu, szczególnie w części szczytowej i władze pruskie zamierzały ją rozebrać.

Na szczęście władze miejskie były innego zdania i po długotrwałych zabiegach obiekt odbudowano. Dawne zwieńczenie  zastąpiono attyką w kształcie jaskółczych ogonów.

 

W takim mniej więcej kształcie przetrwała do dzisiaj.

 

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

   


oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

Z DZIENNIKA BUDOWY ZAKRĘCONEJ PROJEKTANTKI

niedziela, 20 maja 2012 7:37

 

"z czego się śmiejecie - z samych siebie się śmiejecie"

cóż -  ja z siebie śmieję się bardzo często

 

ot choćby taki kwiatek: dziennik budowy zabytkowego obiektu a w dzienniku mój poważny wpis:

 

"w bibliotece - Maria Teresa na długim łańcuchu"

 

gdyby tak wyrawć z kontekstu to przyznacie - brzmi nieco dziwnie, acz historycznie

szczęściem nad moją "poezją" widnieje wpis wykonawcy:

projektant w terminie do 7 dni określi rodzaj oprawy oświetleniowej i sposób zamocowania

 

 

    

 

 

kiedy tylko odwiedzam ten obiekt w bibliotece spoglądam do góry i pozdrawiam Marię Teresę ... na długim łańcuchu

 

Ewcia podarowała mi na fejsbuku taki humor zabytkowego "dziennika budowy"

uśmiałam się setnie i przypomniała mi się, przy tej okazji, ta moja nieszczęsna Maria Teresa

bezczelnie więc tutaj skopiuję

uśmiechu nigdy dosyć

 

 

     

 

 

hmm - jakoś mnie to nie dziwi

ale śmieszy - bardzo

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

  


oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

MAJ

sobota, 19 maja 2012 12:49

 

czas Pierwszych Komunii

dla dzieci, dla rodziców no i oczywiście, jakże by inaczej, dla handlu okazja - bo jak tu dziecku nie kupić, skoro wszystkie mają ... a dziecko to delikatny instrument, wygrać da się prawie wszystko.

 

No i poradniki internetowe kwitną, im więcej tym lepiej. Już aparaty cfrowe i komputery nie wystarczają, teraz w modzie guady i ipady, tipsy fryzjer i solarium. 

Tylko jakoś poradników, jak dać dziecku więcej miłości, więcej siebie, więcej czasu - brak.

Bo czasu coraz bardziej brak a siebie zastąpić wypasionym prezentem najłatwiej .

A kiedyś jednak było inaczej

cóz - w życiu zawsze coś za coś.

 

 

     

 

To zdjęcie ma prawie 100 lat

 

to Kajusia, siostra mojej Babci, lubię patrzeć na tę skupioną twarzyczkę i tylko bukiecik stokrotek .

Bo panienka o wzniosłych rzeczach miała w tym Dniu myśleć a rodziców bardziej zaprzątała jej główka i serduszko niż prezenty i popisywanie się przed resztą świata.

 

moja Mamusia szła do Komunii w czasie wojny - siostry zakonne uszyły wszystkim dziewczynkom liturgiczne sukienki - długie, proste, białe, z błękitnym haftem a po Mszy wspólne śniadanie u sióstr, w ogrodzie - kakao i bułeczki, najlepsze na świecie

było bez prezentów ale z Rodzicami i wielkim szczęściem

 

 

 

a tak ja wygladałam

w tym pierwszym Wielkim Dniu w moim życia

 

miałam sukienkę dokładnie taką , jak moja Mamusia, tylko nie z płótna a z białej tafty, haft był w kolorze złotym, taki sam był sznur i atłasowe podbicie rękawów.

Trochę cierpiałam - bo tylko trzy miałyśmy sukienki liturgiczne, chciałam wyglądać jak inne dziewczynki, jak księżniczka ale wtedy grymaszenie nie wchodziło w rachubę.

Wianek miałam z żywych, białych, ogrodowych goździków, całą noc pływał w miednicy a ja wychodziłam sprawdzić czy aby nie więdnie

no i pierwszy raz w życiu prawdziwe białe rękawiczki a na szyi ślubny medalik mojej Mamusi

 

Nie mam indywidualnego zdjęcia, tylko grupowe, ponieważ byłam najwyższa z dziewczynek siedzę w samym środku kompozycji

i pamiętam swoje prezenty

dowiedziałam się po cichu, że dostanę coś, co mają nauczycielki (???) to była nocna koszula - pierwsza prawdziwa - różowa, z koronką , nie jakaś tam flanelowa w kolorowe pajacyki

od Rodziców dostałam wieczne pióro - było czerwone z białymi żyłkami a od Dziadzia maleńki zegarek na czarnym rzemyczku. Nosiłam go wiele, wiele lat, zgubiłam w pracy, podczas pomiarów w starym pałacu, pewnie wpadł gdzieś między belki stropowe .

Nie pamiętam przyjęcia, chociaż wiem że było - pamiętam za to drogę do Kościoła, szłam za ręce z moimi Rodzicami

 

chyba nigdy potem nie czułam takiej dumy ...

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

BĘDZIE TAKA

piątek, 18 maja 2012 12:01

 

najpierw rozwiazanie zagadki

toto z poprzedniego wpisu to unikalny, stożkowy, ceglany hełm  Bramy Paczkowskiej, czyli wieży bramnej średniowiecznych murów obronnych Ziębic

 

 

tak wygląda ten ceglany hełm od środka

 

 

 

A teraz trochę historii

 

Trzynastowieczny Śląsk - około roku 1250 następuje lokacja miasta na prawie niemieckim, zwanego od tego czasu Munsterberg (Góra klasztorna). 

To dzisiejsze Ziębice.

 

W wiekach średnich miasto przeżywa rozkwit pod panowaniem władców piastowskich. Jest rok1301, Bolko III Świdnicko-Jaworski dba o mury miejskie.

Bolko II Ziębicki zostaje pierwszym władcą samodzielnego Księstwa Ziębickiego. To pokaźne dość księstwo istnieje w latach 1322 – 1428,  Ziębice liczą w owym czasie około 5 tysięcy mieszkańców i są piątym co do wielkości miastem Śląska, po Wrocławiu, Legnicy, Lwówku i Świdnicy.

W tym czasie nadany zostaje kształt zabudowy miejskiej ze średniowiecznym rynkiem zwartym szachownicowym układem ulic i widocznymi do dziś murami obronnymi.  

Z czasem miasto przechodzi pod protektorat Czech.

 

Mury obronne rozdzielało pierwotnie pięć bram, w tym Brama Paczkowska, w 1780 zasypano fosę, a w latach 1819-50 przeprowadzono rozbiórkę większości murów.

Brama Paczkowska przetrwała, przetrwały też fragmenty muru obronnego.

          

 

 

to barwny plan średniowiecznego Starego Miasta, wykonany przez Fryderyka Bernarda Wernhera w połowie osiemnastego wieku,

zielony kolor to  mury obronne Ziębic

zaznaczyłam wieżę bramną, czyli Bramę Paczkowską

 

W zachowanej postaci Brama Paczkowska pochodzi z 1491roku, z okresu świetności Ziębic, gdy stały się one znaczącym ośrodkiem rzemieślniczym i handlowym.

Brama przed rokiem 1900 miała inny kształt zwieńczenia - w formie blokowej attyki. Ponadto na tynkowanej elewacji nie było herbu. 

Ceglany stożkowy hełm jest osiemnastowiecznym elementem wieży.

 

zamiast współczesnej fotografii pokażę jak wyglądała Brama Paczkowska w 1908 roku

 

 

    

 

na górze reprodukcji widać herb Ziębic, który wtedy znajdował się na wieży i kamiennego lwa, lew został na czas remontu zdjęty i po konserwacji wróci na swoje miejsce

 

Tak wygląda dzisiaj wnętrze  Wieży Bramnej.

Słońce jak dawniej wpada przez otwory strzelnicze.

 

 

 

a tak wygladają przyległe do wieży zachowane pozostałości murów obronnych, zdjęcie zrobiłam w mglisty poranek, jest kiepskie ale jeszcze wtedy nie było tu osłon ani zabezpiczeń, dość dobrze widać więc całość

 

 

 

Właśnie skończyłam projekt ratowania tego zabytku.

 

Wieża zostanie przywrócona do dawnego stanu.

Zachowają się drewniane stropy, ale tylko jako świadki historii. Nad nimi, pod drewnianą podłogą, zrobioną według pierwotnej, bedzie cienka, ale bardzo wytrzymała, żelbetowa płyta, to ona umożliwi zwiedzanie tego pięknego obiektu.

 

Ściany będą miały takie same chropowate tynki, kładzione "z rękawicy". Część starych tynków zostanie wzmocniona i zachowana. Będzie prawie jak było.

Mury też zostaną uratowane a dodatkowo zostanie odtworzony ganek i drewniane zewnętrzne schody, na wzór średniowiecznych. Nad schodami daszek, kryty, jak w średniowieczu, drewnianym gontem. 

Mur kamienny zostanie nadbudowany ceglanym flankowaniem, a flanki, jak to dawniej bywało, zwieńczone dachówką mnich-mniszka.

 

Projekt robiłam ja ale autorem pomysłu, z tymi średniowiecznymi elementami, jest mój Profesor ze studiów. To dla mnie bardzo ciekawe zawodowe doświadczenie - praca na koncepcji Profesora.


 

 

to mój rysunek

 

rysunek niezbyt malowniczy, bo techniczny i każda kreska zapisana jest matematycznie, wymazałam opisy i wymiarowanie i mniej, więcej widać jak będzie Brama Paczkowska wyglądała w niedalekiej przyszłości.

 

Wielkie, półkoliste otwory bramne zostaną przeszklone i zamkną wnętrze przejazdu. Na jednym z nich odtworzona zostanie średniowieczna brona.

We wnętrzu przejazdu będzie pomieszczenie do ekspozycji materiałów muzealnych, oprócz zwiedzania będzie tam można kupić książki i przewodniki o Ziębicach.

Na górze też będzie ekspozycja muzealnych pamiątek.

 

Na ostatnim poziomie, jak podniesiemy głowę do góry, to zobaczymy wnętrze hełmu, takie jak na pierwszej fotografii, no może tylko minimalnie uzupełnione tynkiem i wzmocnione konstrukcyjnie.

Samą górę hełmu trzeba będzie przebudować - niestety, nie wytrzyma dłużej.

 

A kamienny lew jest już po konserwacji i z utęsknieniem czeka, by wrócić na swoje miejsce.

 

 

                                ***

 

Ozonku - pędzę wyjaśnić:

ten hełm zbudowany jest ze specjalnie w tym celu wyrabianych cegieł ceramicznych

 

 

skład tych cegieł nie różni się niczym od zwykłych tylko forma jest różna, w części licowej cegły te są mocna zaokrąglone

jak się przypatrzeć, to nawet cegła w górnym lewym rogu ma znak cechowy

Cegły układane sa rzędami, z przesunięciem. Układa się je na grubej zaprawie wapiennej.

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

  


oceń
3
0

komentarze (29) | dodaj komentarz

ZAGADKA

czwartek, 17 maja 2012 11:27

 

kto zgadnie co to jest ?

 

 

zdjęcie zrobiłam do projektu,

właśnie opracowałam sposób konserwacji tego czegoś 

 

MAŁA PODPOWIEDŻ - toto ma kształt stożka i jest duuuuuuże , na końcu tego stożka usiądzie sobie niebawem kamienny lew

  

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

MÓWIĄ WIEKI

środa, 16 maja 2012 8:17

 

historia przemawia a czasem wręcz krzycy o ratunek

czy można przejść obojętnie ?

 

kiedy witam się z obiektem zwykle wygląda tak

strop zawalony, dach w ruinie, ściany powygryzane.

 

 

 

 

potem przychodzi długa i ciężka praca

grzebanie w archiwach, poszukiwanie starych dokumentów, ikonografii 

dziesiątki spotkań, koncepcji, szkiców, rysunków, opisów, obliczeń, uzgodnień

 

           

           

 

 

w końcu projekt jest gotowy i zaczyna się budowa

wyjazdy , narady, nadzory, dyskusje, niespodzianki o których istnienu nikt nie wiedział

pod koniec znam prawie każda cegłę i każdy kamień

 

kiedy żegnam się z obiektem zwykle wygląda już tak

 

 

 

 

nadałamu mu kolor i formę stolarki zaprojektowałam nową funkcję i wnętrze i bardzo się starałam by nie zatrzec śladów historii, zachować możliwe do zachowania, odtworzyć dawną świetność zgodnie z oryginałem 

 

To budynek Starej Wozowni w Opactwie Cysterskim.

Kiedy pierwszy raz tu przyjechałam we wnętrzu stał wiekowy karawan, na głowę sypało się wapno i tynk, pod stopami zamiast podłogi była zwykła polepa, bałam się, że zaraz czymś oberwę a jak mysz wyskoczy to wrzasku narobię i będzie wstyd.

 

Teraz , gdy przyjeżdżam,  wpadam tu na kawę, zimą lubię usiąść przy kominku, uśmiecham się gdy wspominam jak męczyłam się wymyślajac jego kształt, żeby był prosty jak wnętrze i niczego nie zepsuł.

Krzeszów to Sanktuarium, do którego ciągną tysięce pielgrzymów z całego świata.

W tym malutkim budyneczku mogą teraz odpocząć, coś zjeść, umyć się porządnie, kupić książki i przewodniki po tym miejscu

 

a jakie pyszne ciasta tu podają

 

  

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

  


oceń
0
0

komentarze (32) | dodaj komentarz

FINANSE ALIANSE

poniedziałek, 14 maja 2012 7:53

 

 

nasza gospodarka całkiem dobrze się ma

wbrew temu co wmawia opozycja, że giniemy, padamy , umieramy i już nas nie ma

jesteśmy, twardo stoimy na nogach

dostrzega to cały świat, tylko my nie dostrzegamy

 

 

 

              nasze finanse i unijne, ręka w rękę

 

to bardzo dobry alians chociaż nie brakuje tych, którzy wmówić chcą, że mezalians

 

jak zapowiada minister możemy zejść poniżej progu bezpiecznościowego 50%, a jeszcze nie tak dawno niebezpicznie zbliżaliśmy się do 55

powoli, powoli, dzięki konsolidacji wygrzebiemy się z zagrożenia

pewnie, że to boli, że chciałoby się inaczej, bezpieczeniej, szerzej, szybciej ...

że w Europie ludzie, mimo krysysu, lepiej sie mają, że ich bieda mniej boli od naszej biedy

 

ale bądźmy sprawiedliwi - to my gonimy a oni stoją, nie zapominajmy że, nie tak w sumie dawno, ich dobrobyt był od nas odległy o lata świetlne, że z wdzięcznością przyjmowaliśmy od nich ryż, mąkę i żółty ser, który był dla nas luksusem i mydło też

bądźmy sprawiedliwi, spróbujmy docenić a nie tylko krytykować że źle i zbyt powoli

  

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (27) | dodaj komentarz

DONALDU - NIE Z NAMI TAKIE NUMERY

piątek, 11 maja 2012 12:15

 

nie uda ci się to Euro !!!

nie będziesz nam psuł zabawek - a masz łopatką, a masz !

 

 

 

 

już my się postaramy,  piasku w tryby nasypiemy

a jak by co to jeszcze raz eurobojkocik  zarządzimy 

a masz po oczkach wilczych, a masz !

piaskownica jest nasza, piasek jest nasz i łopatki nasze, i wiaderka, i wszystkie prawdziwe biedronki w piaskownicy

 

paszoł won Donaldu ! niedoczekanie twoje !

Euro ci się nie uda ... uważaj !

 

piasek przydotowany

a-uuuuuuuu !

 

 

. .nie polecam takich zabaw - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

  


oceń
0
0

komentarze (41) | dodaj komentarz

ŻYCZENIA OD PANI RÓŻY THUN

czwartek, 10 maja 2012 10:49

 

dostałam dzisiaj, na skrzynkę meilową, życzenia

i przyznam - sprawiły mi wiele radości

 

 

dziękuję Pani Różo

 

Przypominam sobie teraz referendum unijne i swoje przemyślenia, swoje zawahanie

Przyznam, że na moją ostateczną decyzję wpływ miały słowa naszego Papieża Jana Pawła II o tym, że „dwa płuca Europy”, wschodnie i zachodnie, są niezbędne, aby Europa mogła być w pełni Europą.

 

i Jego inne, znamienne, słowa:

 

„Jest bowiem historia Europy jakby wielką rzeką, do której wpadają rozliczne dopływy i strumienie, a różnorodność tworzących ją tradycji i kultur jest jej wielkim bogactwem” 

 

 

 

 

ten piękny, osiemnastowieczny, olejny obraz przedstawia Opactwo Cysterskie w Krzeszowie, od wielu lat trwaja tam prace, przywracające świetność obiektom, obiektom będącym naszym dziedzictwem kulturowym,

klasztor, bazylika, kościół, wspaniałe założenie ogrodowe, wszystko to odzyskuje blask dzięki współfinansowaniu z funduszy unijnych.

 

  

 

Mnie bardzo cieszy ta współpraca, na codzień zajmuję się tymi obiektami i serce roście patrząc jak pięknieją .

 

 

 

 

„Słowo «Europa» winno oznaczać otwartość"

to też słowa Jana Pawła

 

czy dla kazdego oznacza ? tego nie wiem

dla mnie jak najbardziej

 

  

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź     i zagłosuj

  


oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

AWANTURA O ŚWINIĘ

wtorek, 08 maja 2012 23:28

 

Od pewnego czasu komentujący tutaj pan Zbigniew wypisuje na różnych blogach opinie o moim blogu, przy okazji obrzucajac mnie błotem , ten pan proponuje nawet bym nad swoim podpisem w nagłówku umieściła świnię

 

świnia Malina M* - miód na serce tego pana

 

Nikt nie wie o co chodzi , o jakie świństwo, które pozwala odsądzić mnie od czci i wiary, więc wyjaśnię

 

przed wyjaśnieniem jeszcze dwa słowa do Zbigniewa - to nie świnia jest brzydka, brzydkie jest serce człowieka, który Boga ma na ustach a bliżniego jako świnię przedtawia. O takich ludziach, Zbigniewie, Chrystus

mówił - jesteście jak groby pobielane 

 

a oto mój wpis

 

                            ***

 

ŚLADAMI POwona

wtorek, 31 stycznia 2012 13:30

Lubię odwiedzać blogi przeciwników politycznych. Oczywiście blogi kulturalne. Wpadłam kiedyś na taki polityczny blog o intrygującej nazwie  "antyPOklask" pisany przez blogera o wiele mówiącym nicku "PO won".

W opisie autor stwierdza, ze zamieszcza to, co znalzł na Facebooku.

Obrazek zamieszczony tam jako pierwszy wprawił mnie w dobry humor. Następne już nie, więc bywanie na blogu, gdzie Premiera nazywa się idiotą, odpuściłam sobie. Postanowiłam jednak pobuszować po stronach zwolenników PISu i zobaczyć, gdzie to POwonik takie  cuda znajduje. Trudne nie było. Wystarczy znaną osobę, najlepiej polityka tej partii, odszukać i kliknąć w znajomych, wachlarz się rozwija.

POwonik to mały pikuś, w dobrym znaczeniu tego określenia. To co znalazłam przeszło moje najśmielsze wyobrażenia.

 

Najbardziej zbulwersowała mnie jedna strona zwolennika PISu.

W jego obrazkach znalazłam dwa, które tak sobie zaprzeczają, że jest to prawie niemożliwe by ta sama osoba je zachwalała.

Ale jak twierdzą madrzy ludzie - świat idzie "do przodu" i czasem niemożliwe staje się możliwe.

Rzeczy rozbieżne można potraktować jako zbieżna i wszystko stanie się względne.

 

 

 

 

ten pierwszy obrazek jest przepiękny, chwyta za serce

 

Znalazłam oba te obrazki na Facebooku, na profilu internauty Grzegorza K****** 

 

za ten drugi obrazek - przepraszam

 

   

 

 

W moim życiu obecny jest Bóg, przyjdzie czas to będzie i na blogu ale jeśli taka ma być boska obecność, w takim sąsiedztwie, to ja protestuję !!!  ze wszystkich sił !!!

 

 

. .oburzona nie polecam - Malina M*.

 
CIĄG DALSZY HISTORII ŚWINI - 22. 05. 2011

 

Zdjęcie Lecha Wałęsy obok świńskiego łba

i podpis

 

 

"Wytęż wzrok! Znajdź chodź jeden szczegół różniący te dwa obrazki"

 

taką ilustrację umieściła na swojej oficjalnej stronie internetowej toruńsko-włocławska Solidarność

 

no proszę - plugawy obrazek ze stron zwolenników pisu znowu w użyciu

 


oceń
0
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

sobota, 22 lipca 2017

O moim bloogu

w malinach, jak to w malinach - pachnąco i kłująco

Statystyki

Odwiedziny: 312452
Wpisy
  • komentarze: 7195
Bloog istnieje od: 2009 dni
Najlepsze Blogi

MOJE BLOGI

* ZAPRASZAM

powiadomienie o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Film

Pytamy.pl