Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 895 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

BAJKI SEJMOWE - KOT PREZESA

środa, 29 sierpnia 2012 13:56

 

opowiem Wam bajkę

jak kot palił fajkę

 

        

     

 

 

Fajkę cenną, a jakże, takiej nikt dziś nie ma;

kot limuzyn dosiadał, i łapkami dwiema

zaszczyty do się garnął a przed kolegami

władzą kocią się chełpił - kot ten nad kotami

 

Sierść miał lśniącą i gładką, wąs pomadowany,

liczko niczym u panny, nosek pudrowany,

sto banałów pod łapką, o klęsce, za pasem,

andronów całe wory i kłamstewko czasem.

 

U drzwi wodza warował, miauczał nieustannie

o geniuszu wodza, o strategu, o mannie,

co na Prezesa spadnie za kota przyczyną.

chciał być głosem Prezesa i ręką jedyną.

 

Elektorat wciąż mamił gładkimi słówkami,

jak to kot, lawirował między sondażami,

do stóp pana się łasił i myszki przynosił,

aż Prezes raz fuknął - kota precz wyprosił.

 

  

Opowiem wam bajkę

bajkę nad bajkami

jak się Prezes zabawił

kotka zasługami

 

auu ... miauuuu

 

  

. .nie polecam tego kotka - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

  


oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

NIE MA JAK U MAMY

wtorek, 28 sierpnia 2012 10:41

 

mama przytuli, mama osłoni ...

mama przed złem świata obroni

 

 

  

 

 

z mamą nawet na tym dziwnym świecie 

jest jest dobrze i bezpicznie

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (60) | dodaj komentarz

OJ DANA, DANA

niedziela, 26 sierpnia 2012 20:03

 

urodziny Blondyny

Danusiu-Blondyno sto lat !!! zawsze się uśmiechaj i bądź optymistką, a jak "by" coś, to w prezencie  przyjmij

 

 

 

 

To wyjątkowo magiczne grzybki.

W większej dawce służą jako szczepionka, przeciwko wściekliźnie nieprzyjaciół, w normalnej dawce są skutecznym antystresantem.

 

Profilaktycznie stosować 2 razy dziennie minutę oglądania, w stanach wyjątkowych - oglądać 3 razy dziennie, do skutku, to znaczy do wystąpienia pierwszego uśmiechu na twarzy

 

 

       

 

 

a z okazji urodzin, specjalnie dla Ciebie, odtańczyliśmy z Tomkiem antystresową apolityczną polkę-galopkę

 

oj da dana, usia siusia, wesoła Danusia

ole, ole, ooooo-le !!!

              

                             http://esli.bloog.pl

                      tą ścieżką można potuptać

                        do Blondyny na urodziny

 

 

a tam naleweczki !!! - miodzio ...

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

MAMY NASZEGO WŁASNEGO PAJACA

piątek, 24 sierpnia 2012 12:52

 

to moja odpowiedź na fotomontaż Janusza Palikota

"Mamy naszą własną Matkę Boską Smoleńską"

 

 

  

 


oplucie świętości - to wolność według pajaca

naplucie na cudzą Matkę - to wolność według pajaca

 

Pajaca, któremu nagle wydało się, że jest Stańczykiem.

Niestety, plując na świętość pajac pokazał dobitnie, że jest tylko pustą lalą, którą za sznurki pociaga chęć zdobycia zabawki.  Zabawki, której jeszcze nie miał.

Jak sznurek po prawej stronie, to pajacyk do bólu na prawo, jak sznurek po lewej, to pajac na maxa w lewo.

 

Ale szydzenie ze świętości to ani w lewo ani w prawo

to w dół ... na samo dno 

 

  

. .nie polecam tego pajacyka - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (57) | dodaj komentarz

SCHERZO

czwartek, 23 sierpnia 2012 15:36

 

na trzy liście i poranną mgłę

ej - żartuje z nami lato i przekomarza się 

 

 

 

 

straszy jesienią i mgłami, i chłodami, i mimozami, co zwiędlosć przypomną i przemijanie ...

 

 

 

 

oj, nie strasz, nie strasz, to jeszcze nie jesień !!!

to tylko liście, zmęczone upałem, na moment zwątpiły

ja też na moment zwątpiłam ... no i co z tego !?

 

 

  

 

ależ piękne są !!!

na przekór zwątpieniom ...

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

SNY O POTĘDZE

poniedziałek, 20 sierpnia 2012 18:16

 

władza, władza, władza ...

 

 

  

 

 

Ja panuję na wszelkim zwierzem, i nad gadami, i nad ptakami, nad wszystkim co biega, pełza i fruwa, jam najprawdziwszy król puszczy  

ooo-och ! ! !

Oczy otwieram ... oczy przecieram - puszczy niet  

cóż, miskę mam pełną, z puszki prezes Whiskasem sypnie - pospolitość skrzeczy

 

aaa, kotki dwa, szare bure, obydwa ... ciiii

 

Ja naród swój zbawiam i panuję mu łaskawie ,  wybaczam grzechy, karmię swoich dobrami, bogatym wrogom zabieram, znienawidzonych do lochu strącam, z wysokości tronu łask wszelkich elektoratowi udzielam

ooo-och ! ! !

Oczy otwieram ... oczy przecieram - tronu niet

cóż, przynajmniej ochronę mam jak imperator, pieniędzmi na nią sypię jak cesarz, strzegą mnie jak żrenicy, ważny jestem, chociaż ciągle przegrywam

 

aaa, kotki dwa, szare, bure, obydwa ... ciiii

 

kotek śni ... Prezes śni ...

 

ciiii

 

 

. .nie polecam TYCH SWOICH- Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
1

komentarze (61) | dodaj komentarz

DOIGRAWSZY SIĘ

sobota, 18 sierpnia 2012 13:08

 

Adaśko !!!! do Konina ! marsz !

Patrzcie państwo, a taki był śliczny, amerykanski, pudrowany, prosto lala salonowa

A po co ty nad poziomy wylatał he ?

 

 

 

 

A masz ! po łapkach pastowanych i zakonotuj sobie  - nad poziomy to tylko Prezes, synku, a teraz paszoł !

 

Oj tam, oj tam, zaraz paszoł, a może tylko urlopik, kto się lubi ten się ... no właśnie ... ten się nie wychyla, bo wychylanie nagrodą Prezesa grozi. 

Niestety, synku, żarty się skończyli, zaczęli się schody,  nie będzie pudru i fleszy i kamer , nie będzie genialnych setek, nie będzie Szkiełka Kontaktowego.

 

Po coś lazł na te schody, he?

schodki strome, można sobie nogi połamać a jeszcze co kawałek skórka banana i synku "poślizgnięcie" grozi.

 

Ale nie boj sia, Prezes przebaczą, jeszcze tu wrócisz chłopcze malowany ... nie może być ...

hi, hi, wierzchem, na kocie

  

 

. .nie polecam TYCH SWOICH- Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj



oceń
0
0

komentarze (27) | dodaj komentarz

ZA MUNDUREM

czwartek, 16 sierpnia 2012 8:23

 

panny sznurem

w mojej rodzinie nie inaczej bywało, panienka ochoczo serce, wianek i rękę oddawała temu, co za Ojczyznę

 

 

         

 

 

Hela, siotra mojej Babci romantyczny miała ślub, biały długi welon, przystojny oficer a pod kościołem szpaler ze skrzyżowanych szabel ... a potem przyszły listy polowe, tęsknota, wyrok śmierci. Chciała kogoś przekupić, sprzedała wszystko, ale ten ktoś oszukał. Gdy się dowiedziała coś w mózgu pękło. Zmarła. Więzienie nasi wyzwolili, przynieśli wiadomość -Hela nie żyje, usiadł pod ścianą, nie chciał uciekać. Został tak długo, aż ktoś z Czerwonego Krzyża zabrał go do szpitala. Był cudownym człowiekiem, nigdy się już nie ożenił. 

 

 

        

 

 

Zawadiacki saper Romuald. Jest rok 1920 a przed nim całe życie. Kilka lat póżniej, moja Babcia Waleria pokochała tego odważnego chłopaka, wiedziała, że gotów będzie "swój życia los na stos, na stos" Umierała ze strachu, gdy jako dowódca AK, organizował w domu zebrania, pod samym nosem NKWD, umierała ze strachu, gdy granaty przewoził w wózeczku dla lalek i na takie akcje zabierał małą Danusię, umierała ze strachu, gdy go zabrali do obozu w Kowlu.

 

maszerują chłopcy, maszerują

karabiny mokną szary strój

a przed nimi drzewa salutują

bo za naszą Polskę idą w bój

 

 

        

 

 

Brat Dziadzia, Bolek, Legionista. Pięknie mu było w mundurze. Eugenia była młodziutka zakochana po uszy, pobrali się, Gienia urodziła synka, niestety przy porodzie zmarła, ich synek żył tylko kilka dni.

Mundur Bolka oglądała już z góry.

 

 

 

 

a miała co oglądać, Monte Cassino, Tobruk,

cały szlak z Andersem.

Na górnym zdjęciu Bolek drugi od lewej, na dolnym czwarty od prawej, na samej górze, tam gdzie piórem x zaznaczył.

 

 

 

 

Bolek różne nosił mundury, w mundurze przeszedł pół świata. Czuwała nad nim z góry i pewnie nuciła tam, w niebie, czasem

 

czerwonee maki na Monte Cassino

bo zamiast rosy piły polską krew

a po tych makach szedł żołnierz i ginął

lecz silniejszy od śmierci był gniew

 

 

        

 

 

Panienka Stefa, o błekitnych oczach i mlecznej cerze, rękę oddała Stanisławowi, bratu miojej Babci Walerii.

 

Długie lata czekała na męża, potem znowu czekała na syna, obaj spotkali się w Iraku w Armii Andersa, wrócili.

 

 

 

 

Za mundur Kazimiera zapłaciła rozłąką. Józef, na zdjęciu drugi od lewej, pracował w MSZ, dostał rozkaz, wyjechał z Rządem do Rumunii, potem do Szwajcarii, przysyłał zdjęcia w mundurze, nie wrócił do Polski, chciał żonę zabrać do siebie. Kajcia nigdy mu nie wybaczyła, że zostawił ją samą w płonącej Warszawie. Nie chciała zrozumieć, co znaczył rozkaz.

 

                                   *

 

Oglądałam wczoraj piękne uroczystości ... minie życie zaśpiewało inną piosenkę

 

ja to mam szczęście

że w tym momencie

żyć mi przyszło

w Kraju nad Wisłą

ja to mam szczęście


 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj


oceń
1
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

CHWILO TRWAJ

wtorek, 14 sierpnia 2012 11:09

 

Średniowieczny klasztor

Cisza, jak makiem zasiał. Ze ścian spoglądają przedziwne malowidła z soli i wilgoci a zamiast portretów w uśmiechu szczerzą zęby pokruszone cegły.

Nad głową, niczym baldachim, rozpościera się żaglaste sklepienie. Cienie kładą się na krzyżowych polach a promyki słońca, rozświetlają ciepłym światłem okalające wirydarz krużganki.

 

 

 

 

 

Zwietrzały piaskowiec tłumi kroki, miękki, porowaty kamień, wydeptany bosymi stopami mnichów, pokrywa zielonkawy wzór. Dziwne stwory z pleśni i glonów wykrzywiają się pokracznie. Kamienny pył unosi się przy każdym kroku, powietrze pachnie wilgotnym wapnem. Drobinki zwietrzałej zaprawy, piasku i ceglanego pyłu tańczą w rytm kroków.

 

Oczarowanie.

 

Chwilo trwaj - chwytam obiektyw i zatrzymuję to piękno już na zawsze. Moje ulubione zdjęcie, absolutna harmonia kształtu, koloru i światła

 

Tajemnica.

 

                                      *

 

 

To budynek poklasztorny w Strzegomiu, od bardzo dawna nie spełniał już funkcji klasztornych i należał do miasta. Niedawno zakończył się remont. Teraz są tam pomieszczenia ekspozycji historycznych pamiątek i mają swoje siedziby różne organizacje.

Hmm - przy okazji tego projektu przekonałam się czym różnią się Sybiracy od Kombatantów i że w żaden sposób ich siedziby nie powinny sąsiadować ze sobą.

Samo życie.

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

CHŁOPEK I ZŁOTA KORONA

poniedziałek, 13 sierpnia 2012 13:06

 

chłopek oczywiście też złoty, jakże by inaczej

jeszcze mamy złotą kaczkę, gęś, koguta i złoty żaglowiec ale o tym opowiem trochę póżniej ...

 

 

 

 

Na te kamienice spogląda sobie  Hermes, on z lotu ptaka a ja to tak raczej z żabiej perspektywy, i żeby nie było - 

żaba trzeźwa tylko z fantazją.  

 

 

 

 

Chłopek , jak chłopek, piękny jest ale kamienny portal, nad którym stoi, to prawdziwe dzieło sztuki z czasów manieryzmu. Reliefy i płaskorzeźby wskazują na wyjątkowe dłuto Mistrza. Kamienica jest w większości renesansowa z gotyckimi piwnicami. **Drzwi te mają być otwarte dla przyjaciela a zamknięte dla wroga** głosi łacińska insktypcja nad wejściem.

 

 

             

 

 

Jak się dobrze przypatrzeć to nie jest taki zwykły sobie chłopek, to bogaty mieszczanin, tak bogaty, że kamienicą w samym środku Rynku mógł się pochwalić.

 

 

  

 

 

Właściciel tej czerwonej kamienicy pochwalić się mógł jeszcze bardziej, bo i fasada szersza i wystrój przepychem olśniewa. Wystrój barokowy ale wnętrza wcześniejsze, renesansowe a piwnice gotyckie.

 

 

      

 

Długi czas kamienica ta  pełniła funkcję paradnego hotelu dla zamożnych kupców i obieżyświatów. Wcześniej, w pierwszej połowie wieku osiemnastego, miała tu siedzibę świdnicka poczta polowa.

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

ZE SKRZYDEŁKAMI

piątek, 10 sierpnia 2012 16:05

 

goło i wesoło mieszka sobie, na jednej z najpiękniejszych kamienic świdnickiego Rynku, bożek Hermes, patron kupców i złodziei 

 

 

 

 

Wysoką, secesyjną kamienicę rynkową wzniesiono około roku 1900. Wcześniej w tym miejscu znajdowała narożna, trzykondygnacyjna, barokowa kamieniczka, taka jak ta różowa i jak większość rynkowych kamienic.

 

 

        

 

 

Kamienica posiada bogaty secesyjny wystrój: ozdobne obramienia okien i balkonów, rzeźbione kartusze, płyciny z roślinnymi ornamentami i bogate fryzy.  

 

 

 

 

 

A przede wszystkim posiada ozdobne szczyty o owalnym, esowatym wykroju, które tworzą rodzaj attyki, zdobionej bogatą ornamentyką roślinną, maszkaronami i sterczynami.

 

 

 

 

Ale ja pamiętam czasy, kiedy temu skrzydlatemu chłopcu wcale nie było do śmiechu. Piękna kamienica, z czasów świetności kupieckiego grodu, niszczała w zastraszającym tempie, secesyjne ornamenty wietrzały a ząb czasu nadgryzał coraz to większe partie.

 

 

        

 

 

Nawet wtedy było co podziwiać, chociaż zniszczenia sięgały już nie tylko wystroju, w miejscach narażonych na wilgoć zaczęły korodować cegły.

 

 

         

 

 

W końcu przyszedł czas, że miasto postanowiło coś ze swoją wizytówką zrobić. To był czas, kiedy przyszło mi zmierzyć się z projektami większości kamienic zabytkowych pierzei, wykonaliśmy też historyczne studium zagospodarowania kwartałów przyrynkowych, tak, by renowacja miasta miała ręce i nogi. Rynek powoli odzyskiwał świetność, kamienica pod Hermesem cierpliwie czekała na swoją kolejkę.

 

 

  

 

 

Doczekała się i efekt widać.

 

No, może tak całkiem spokojne to czekanie nie było ...

Był mglisty jesienny poranek słońce przecierało chmury a zdumieni mieszkańcy przecierali oczy ... podnosili głowy do góry i zaczynali się śmiać - na kopule dumnie stał Hermes , ale już nie był goły, Hermes na pupie miał śliczne czerwone majtki, damskie, długie desusy.

 

 

         

 

 

Wszyscy zachodzili w głowę, skąd te niewymowne tam się wzięły, po cichu się wydało, to weseli chłopcy, alpiniści, w nocy na kopułę poleźli i majtki założyli - jakim to cudem zrobili jest tajemnicą bo przecież nie przez głowę.

Dopiero władze problem miały - jak tu Hermesowi gatki zdjąć, wozem pożarowym i owszem ale jaki obciach dla poważnych strażaków ... cóż - rady nie było

ale wiele lat śmiali się ludzie z tego zdarzenia.

     

 

            

 

 

A to wesoły alpinista, może jeden z tych dawnych wesołków, któż to wie ?

tu jednak alpinista remontuje całkiem poważny dach , całkiem poważnego kościoła i nie całkiem poważnie się do mnie uśmiecha.

i żadnych takich ...

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (47) | dodaj komentarz

GDYBY

czwartek, 09 sierpnia 2012 9:04

 

gdyby tak stanąć po drugiej stronie lustra

i cofnąć czas

 

 

       

 

 

gdyby tak ubrać nas w takie same sukienki, tak samo uczesać i przypiąć te same waniliowe róże

       

 

       

       

 

tylko buzie są prawdziwe, no i róża ...

jesteśmy tu obie w tym samym wieku

mamy po osiemnaście lat

 

mama i córka

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (46) | dodaj komentarz

PANIE I PANOWIE

wtorek, 07 sierpnia 2012 10:00

 

melduję posłusznie

 

       

 

                         lato trwa i trwać ma

 

 

Mamusia maliny - Danusia

Złoczów 1938 rok

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

TANGO Z MUCHOMOREM

sobota, 04 sierpnia 2012 23:25

 

a raczej polka-galopka

 

Las jak marzenie a my jak te psy gończe, mało nóg i oczu nie pogubimy z przejęcia.

Rozchylam igiełki a tu prawdziwek a za chwilkę podgrzybek i stado żółciutkich kurek ...

 

 

 

 

jegomoście wyjątkowo są szlachetne, z górskiego lasu, i okazałe ... a że nadgryzione ??? ... widać nie tylko mnie zwabiły ...

 

 

 

 

zupę grzybową, taką z prawdziweczków ... pachnącą,  gorącą, z domowymi łazankami - mniammm...

i sosik grzybowy kocham, na cebulce, ze śmietanką, z kartofelkami - mniammm ...

 

 

 

 

grzybki sama zbierałam, trafiła mi się nie lada gratka, grzybkom też się grsatka trafiła, bo wylądują na wigilijnym stole

 

 

 

 

a to grzybki bardziej romantyczne ...

od serca - czerwoniutkie ... i uśmiechnięte jakieś takie ... od razu człowiekowi humor się poprawia, jak na te cuda popatrzy ...

 

 

 

 

tylko rydze przede mną się chowają ... i wcale się im nie dziwie ... tych "grzybków" zbytnią sympatią nie darzę ... niby jadalne, niby smaczne, niby piękne i pożyteczne ... ale przy tym jadowite jakieś takie .... 

 

no i jak by nie odwracać wyszedł mi wpis polityczny ....

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

PSZCZÓŁKA HANIA

piątek, 03 sierpnia 2012 22:02

 

a właściwie to wielka puchata pszczoła

nie jakaś tam rumiankowa królowa czy zwiewna królewna, ja jestem pszczoła pracująca - żadnej pracy się nie boję  

 

 

    

 

 

Kwiatek tu, kwiatuszek tam ... 

kościółek, zameczek, jakaś baszta albo tajemniczy klasztor, kolorowe kamieniczki a czasem, napawająca lękiem sala operacyjna, modny salon samochodowy, pawilon albo zwykła myjnia ...

 

Jak ta mrówa - rysuję, piszę, liczę, uzgadniam, zmieniam, poprawiam ... i tak w kółko.

 

A nóżki coraz bardziej spuchnięte, oczka zaczerwienione, skrzydełka smętnie opadnięte  a tu ciągle jeszcze nie tak i nie tak, aż w końcu jest ! ! ! śliczny słodziutki miodek - koniec projektu ... ufff ...

teraz laba .... spokój na dwa dni

 

I cóż w tym dziwnego, że "coś" zaczarowało mnie w pracowitą pszczołę ?

Nie tylko mnie zaczarowało.

Latam sobie po rozmaitych blogach a tu ważki zaczarowane błękitem, i pszczółki, i mróweczki i, czasami, jadowite osy, i barwne motyle, i ćmy nocne. Czasem znajdzie się wąsaty chrabąszcz albo turkuć podjadek, z filozoficznym podejściem do życia, albo i wąż jadowity.

 

Ciekawe, co by to było, gdyby nagle odczarowało ?

czary, mary, pstryk …

czy to motyl?, czy biedronka?, czy to pająk sieć snuje?

 

czary, mary, pstryk …

wirtualny świat …

 

 

. .z przyjemnością polecam - Malina M*.

    

jeśli podobał Ci się ten wpis

to wejdź    i zagłosuj

 


oceń
0
0

komentarze (31) | dodaj komentarz

sobota, 22 lipca 2017

O moim bloogu

w malinach, jak to w malinach - pachnąco i kłująco

Statystyki

Odwiedziny: 312459
Wpisy
  • komentarze: 7195
Bloog istnieje od: 2009 dni
Najlepsze Blogi

MOJE BLOGI

* ZAPRASZAM

powiadomienie o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Film

Pytamy.pl